Wydarzenia i reklamy pojawią się podczas przewijania strony.
Nikt po niego nie wrócił. Teraz 3 tys. zł zdecydują, czy Bingo znów stanie na czterech łapach
Dźwierzuty - Łupowo na finiszu. Teraz samorządowcy chcą pociągnąć drogę aż do Rum
Jeden projekt został na placu boju. Radny: „Głosowanie na jedną propozycję jest pozbawione sensu”
„Za pięć lat staniemy pod kreską”. Prezes Błękitnych Pasym: albo połączymy siły, albo demografia zrobi to za nas
Nikt po niego nie wrócił. Teraz 3 tys. zł zdecydują, czy Bingo znów stanie na czterech łapach
Trafił do schroniska 31 sierpnia. Bez właściciela, za to z urazem, który okazał się poważniejszy, niż można było przypuszczać. Badania wykazały złamanie lewej kości udowej. Jest jednak dobra wiadomość: ortopeda daje Bingo szansę na powrót do sprawności. Potrzebna jest operacja. Koszt - 3 tys. zł. Schronisko „Cztery Łapy” w Szczytnie prosi mieszkańców o pomoc, bo czas działa na niekorzyść psa.
Dźwierzuty - Łupowo na finiszu. Teraz samorządowcy chcą pociągnąć drogę aż do Rum
Jeden odcinek dobiega końca, samorządowcy już rozmawiają o następnym. W Dźwierzutach spotkali się przedstawiciele powiatu i gminy, aby omówić zakończenie inwestycji Dźwierzuty–Łupowo oraz przygotowania do przebudowy dalszej części trasy w kierunku Rum. Konkretnego terminu rozpoczęcia kolejnych prac jeszcze nie podano.
Jeden projekt został na placu boju. Radny: „Głosowanie na jedną propozycję jest pozbawione sensu”
Trzy projekty zgłosili mieszkańcy Szczytna do Budżetu Obywatelskiego 2026. Po weryfikacji został jeden – plac zabaw przy ul. Królowej Jadwigi. Festiwal muzyczny i mural odpadły. Jeśli decyzje się utrzymają, mieszkańcy nie będą wybierać między konkurencyjnymi pomysłami. Część radnych już mówi o problemie z samą formułą. Paweł Salamucha idzie dalej: jego zdaniem procedurę należy unieważnić i rozpocząć od nowa.
„Za pięć lat staniemy pod kreską”. Prezes Błękitnych Pasym: albo połączymy siły, albo demografia zrobi to za nas
W tej chwili podbieramy sobie zawodników. Przechodzą z jednego klubu do drugiego czy trzeciego. Tylko za chwilę nie będzie już kogo sobie podbierać - mówi Daniel Sypiański, prezes Błękitnych Pasym. Jego diagnoza lokalnej piłki jest niewygodna: dzieci jest coraz mniej, utrzymanie drużyn kosztuje coraz więcej, a kluby powiatu szczycieńskiego nadal rywalizują o tę samą, kurczącą się grupę zawodników. Sypiański uważa, że jeśli powiat chce kiedyś zobaczyć swoją drużynę w IV, a być może nawet III lidze, musi skończyć z myśleniem wyłącznie granicami gmin. - Maksymalnie pięć lat. Staniemy pod kreską i trzeba będzie podjąć decyzję - przewiduje.
Proszę czekać, trwa ładowanie strony.
Więcej materiałów podczas przewijania.

